Fot. Cracovia
W ten weekend Cracovia podejmuje Wisłę Płock w ramach 25. kolejki Ekstraklasy. W kontekście „Pasów” zdecydowanie więcej mówi się nie o samym meczu, ale o przyszłości trenera Luki Elnsera. Szkoleniowiec Cracovii potwierdził nasze doniesienia, przyznał, że złożył rezygnację, ale klub jej nie przyjął.
– W poniedziałek odbyłem rozmowy z właścicielem, nie chodziło stricte o sprawy sportowe. Zaoferowałem swoją rezygnację, która nie została przyjęta przez klub. Chcę zakończyć wszelkie spekulacje. Zostaję w Cracovii, skupiamy się na sobotnim meczu z Wisłą Płock – zaczął Elsner podczas przedmeczowej konferencji prasowej.
– Rozmawiałem o mojej decyzji z piłkarzami, szczególnie z najważniejszymi. Oczywiście te rozmowy nigdy nie wyjdą poza szatnię – dodał Elsner. – Z mojej strony mogę zagwarantować, że będę w 100% zaangażowany, żeby wygrać wszystkie mecze do końca sezonu. Ufam piłkarzom. Jesteśmy maksymalnie zmotywowani – zapowiedział trener „Pasów”.
Kulisy konfliktu w Cracovii. Elsner odejdzie z klubu?
Zapytaliśmy o to, czy Luka Elsner nie wierzy w sens prowadzenia zespołu i czy ponownie nie złoży rezygnacji. – Nie chodzi o to, że nie wierzę w zespół. To drużyna z dużym potencjałem, tak było, kiedy tu przychodziłem. Kiedy dookoła wszystko jest dobrze i się o tym mówi, trzeba także zareagować, gdy rozwój klubu i kierunek nie jest satysfakcjonujący. Wszystko, co zostało poruszone w tym tygodniu, zostało zrobione po to, by Cracovia jako klub, jako projekt się rozwijała – powiedział trener „Pasów”.
– Podczas rozmów z zespołem, które odbyliśmy w tym tygodniu został poruszony temat odpowiedzialności – dodał Luka Elsner, dając jasno do zrozumienia, że zespół potrzebuje liderów. Czy może to dziwić? Nie specjalnie. Ajdin Hasić jest cieniem samego siebie, Filip Stojilković i Mikkel Maigaard zostali zimą sprzedani, kontuzji nabawił się Otar Kakabadze, a pod formą jest Mateusz Klich.
Nie spekulujemy, ale można przypuszczać, że jeśli dwa najbliższe spotkania Cracovii – z Wisłą Płock i GKS-em Katowice – mogą mieć znaczenie w kontekście pracy Elsnera. Wydaje się, że termin na reprezentacje to odpowiedni okres na zmianę. Pytanie tylko, kto miałby podjąć się poszukiwania nowego szkoleniowca…