Fot, Cracovia / Łukasz Żołądź
Już w najbliższą sobotę starcie na szczycie w Ekstraklasie. Do liderującej Wisły Płock przyjedzie druga w tabeli Cracovia. Trener „Pasów”, Luka Elsner nie ukrywa, że spodziewa się wymagającego spotkania. – Nieprzypadkowo rywale są na pierwszym miejscu w stawce. Nie zostawiają wiele miejsca na boisku. To będzie dla nas duże wyzwanie, ale oczywiście jedziemy po trzy punkty – mówił Słoweniec na przedmeczowej konferencji.
Początek sezonu był bardzo udany w wykonaniu Cracovii. Klub ze stolicy Małopolski wygrał bardzo ważne rywalizacje (wyjazdowe spotkanie z Lechem czy domowe z Legią Warszawa), uzbierał łącznie 14 punktów. Do tego „Pasy” grają intensywną, szybką piłkę, która jest pewnym powiewem powietrza – co prawda pomysł na futbol trenera Elsnera jest mocno powiązany z tym, co w poprzednim sezonie proponował Dawid Kroczek, ale słoweński szkoleniowiec dodał do tego większą odpowiedzialność z tyłu i „Pasy” w tym sezonie są drużyną skuteczniejszą.
Kapitalnie było to wyeksponowane przy okazji spotkania z Legią (2:1), kiedy to Cracovia oddała ledwie dwa strzały na bramkę i… strzeliła dwa gole.
Do tego spotkania odniósł się także Luka Elsner, podkreślając, że w Płocku jego zespół musi kreować więcej. – W sobotę czeka nas inne spotkanie niż to z Legią. Chcemy i liczymy na to, że oddamy więcej strzałów na bramkę rywala. Spodziewamy się intensywnego meczu. Mamy nadzieję na podobną kontrolę spotkania co z Legią. Chcemy do tego uwypuklić nasze atuty.
Transfery Cracovii. Bzdyl chciał grać więcej, Skoczylas to transfer na „przyszłość”
Luka Elsner otrzymał mnóstwo pytań w sprawie transferów. Tego lata Cracovia zaszalała, przeprowadzając aż 11 transferów, do tego z wypożyczeń wrócili Michał Rakoczy oraz Karol Knap. Słowem – dokonała się olbrzymia rewolucja kadrowa, wzrosła jakość zespołu, ale przede wszystkim możliwości co do wyboru. Jak głębię składu skomentował Luka Elsner?
– Moja rola jest taka, by odpowiednio wprowadzić nowych zawodników. Miałem już doświadczenie z tym, że podczas jednego okienka doszło do tylu zmian, ale trzeba pamiętać, że przeprowadzaliśmy transfery stopniowo, to nie wydarzyło się nagle – mówił trener „Pasów”.
– Jestem szczęśliwy, że mamy duży komfort wyboru. Potrzebujemy jednak rywalizacji, by zwiększyć jakość w zespole. Na każdą pozycję mamy około dwóch piłkarzy, są oczywiście zawodnicy młodsi jak Mateusz Skoczylas, który będzie walczył o skład, ale też będzie rywalizował w drugim zespole. Trzeba jednak pamiętać, by grać o najwyższe cele, to trzeba mieć głębie składu – podkreślał szkoleniowiec Cracovii.
Luka Elsner został zapytany także o konkretnych zawodników. Mowa o wracających do zdrowia Kamila Glika czy Ajdina Hasica oraz Fabiana Bzdyla, który pod okienka rozstał się z Cracovią. Młody pomocnik zasilił słowacką Zilinę.

– Przewidywaliśmy, że Kamil będzie gotowy po wrześniowej przerwie na reprezentacje, ale pojawiły się kolejne problemy zdrowotne. Poradziliśmy sobie z nimi i Kamil jest na dobrej drodze do powrotu. Na razie trenuje indywidualnie. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni wróci do zajęć z drużyną i będzie dostępny do gry jeszcze listopadzie – mówił trener Elsner na temat Kamila Glika.
– Leczenie przebiega pomyślnie, mamy pozytywne sygnały, że idzie to w dobrą stronę. To na tyle poważna kontuzja, że od momentu urazu przewidywaliśmy pauzę od 2 do 3 miesięcy – dodał Luka Elsner pytany o powrót na boisko Ajdina Hasica.
– Jesteśmy smutni, że nas opuścił. Miał skomplikowaną sytuację kontraktową. Chciał grać jak najwięcej, stąd najlepszą opcją dla każdej ze stron było jego odejście – powiedział trener „Pasów” pytany z kolei o Fabiana Bzdyla.
Potencjalny skład Cracovii na mecz z Wisłą Płock: Sebastian Madejski – Dominik Piła, Gustav Henriksson, Oskar Wójcik – Otar Kakabadze, Mikkel Maigaard, Amir Al-Ammari, Michał Rakoczy, Mauro Perković – Martin Minchev, Filip Stojilković.
Pierwszy gwizdek meczu Wisła Płock – Cracovia już w sobotę 13 września o godz. 17:30. Zwycięstwo Cracovii będzie oznaczało, że to ekipa „Pasów” znajdzie się po tej kolejce na fotelu lidera.