– Myślę, że mam talent. W zasadzie nie pracowałem zbyt wiele do momentu mojej kontuzji w 2021 roku – mówił Ajdin Hasić w rozmowie z 365 DNI O PIŁCE. Zapraszamy na rozmowę z gwiazdą Cracovii, która została przeprowadzona podczas zgrupowania w tureckim Belek.
O swojej lewej nodze:
– Myślę, że mam talent. W zasadzie nie pracowałem zbyt wiele do momentu mojej kontuzji w 2021 roku. Wydawało mi się, że moja lewa noga wystarczy i nie pracowałem ani na siłowni, ani nie miałem dodatkowych treningów. Kontuzja trochę mi otworzyła oczy i pomogła zmienić moje podejście.
O grze w Besiktasie:
– Czułem się tam świetnie. Trafiłem do bardzo dużego klubu, mogłem trenować i grać z zawodnikami z najwyższej półki. Mogłem sprawdzić się na tle zawodników, których dotąd podziwiałem tylko w telewizji. W Turcji poziom jest bardzo wysoki. Zwłaszcza pod katem fizycznym. Grając w Besiktasie jest łatwiej, bo głownie posiadasz piłkę, a przeciwnik za nią biega.
– Miałem jednak okazję występować w innych drużynach w Turcji i wiem, że nie jest łatwo biegać za piłką, walczyć o nią. W Ekstraklasie również bardzo ważna jest fizyczność. Moim zdaniem w Turcji bywają mecze łatwiejsze od innych. W Polsce jest inaczej. W każdym spotkaniu musisz dać z siebie 100%.
O kibicach w Polsce:
– Będąc piłkarzem w Polsce łatwiej się skupić na futbolu. W razie porażki możesz natychmiast „przejść” do kolejnego meczu i skupić się na następnym spotkaniu. W Turcji tego nie ma – po porażce czujesz, jakby to była tragedia. Dla mnie jednak – lepiej, jeśli czuć tę presję.
O grze dla Cracovii:
– Jeśli chodzi o grę dla Cracovii, to mogę zapewnić, że jestem w 100% szczęśliwy od dnia, w którym dołączyłem do klubu. Nie od razu zacząłem grać, zadebiutowałem gdy zespół miał za sobą 3-4 mecze, ale od początku czułem się wspaniale. Nie powiem złego słowa o Krakowie, klubie czy kibicach.
O najlepszym meczu w barwach „Pasów”:
– Mecz z Lechem Poznań w tym sezonie był wyjątkowy, ale pamiętam też spotkanie z Górnikiem Zabrze w poprzednim sezonie. Wtedy strzeliłem swoją pierwszą bramkę w barwach Cracovii.
O minionej rundzie:
– To normalne, że drużyna ma lepsze i gorsze chwile. Staraliśmy się robić wszystko, by rozwiązywać problemy, które nas trapiły w pierwszej części sezonu. I oczywiście będziemy robić wszystko, by nie pojawiały się one na wiosnę. Zaczęliśmy bardzo dobrze. Myślę, że zaskoczyliśmy wszystkich, bo nikt nie spodziewał się, że tak dobrze nam będzie szło. Mam wrażenie, że później rywale zaczęli nas bardziej szanować i lepiej się przygotowywali na mecze z nami. W piłce wahania formy są jednak normę. Mamy nadzieję na udany start na wiosnę i kto wie, co przyniesie przyszłość.
O różnicy między Dawidem Kroczkiem a Luką Elsnerem:
– Obaj bardzo mi pomogli. Trener Kroczek był w klubie, gdy przyszedłem. Nawet gdy nie grałem na początku sezonu powtarzał mi, żebym nie przestawał pracować i że moja szansa nadejdzie. I żebym ją wykorzystał. I to zrobiłem przeciwko Górnikowi Zabrze. Mieliśmy i mamy świetne relacje. Nawet tutaj w Turcji mieliśmy okazję się zobaczyć. Jestem mu wdzięczny za wszystko.
– Jeśli chodzi o trenera Elsnera, to również mi bardzo pomógł od momentu, gdy przejął zespół. Obaj trenerzy dali mi bardzo dużo swobody na boisku, ale z trenerem Elsnerem mam dużo rozmów indywidualnych. Trener Elsner zaraża nas też dobrą energią. I myślę, że każdy z nas jest taki, że zrobi wszystko, by wygrać. By dać z siebie 100% i zwyciężyć każde spotkanie.
***
Zapraszamy do całej rozmowy: