Fot. Blackburn Rovers
Dokonało się! Najlepszy piłkarz Legii Warszawa w poprzednim sezonie opuścił szeregi „Wojskowych”. Ryoya Morishita związał się kontraktem z angielskim drugoligowcem, Blackburn Rovers. Legia zarobi na Japończyku około 2 mln euro.
I właśnie od ceny za zawodnika można byłoby zacząć, bo wydaje się ona… skandalicznie niska. Morishita był absolutną gwiazdą w poprzednim sezonie, ciągnął grę Legii Warszawa, którą zaprowadził do finału Pucharu Polski, pomógł wygrać trofeum (gol i dwie asysty w finale na PGE Narodowym), do tego regularnie strzelał i dogrywał w Ekstraklasie czy europejskich pucharach.
Goncalo Feio przestawił go z boku do środka. Japończyk przychodził do rywalizacji na wahadło – za kadencji Kosty Runjaica grał najczęściej na lewej stronie w formacji 1-3-4-3 z dwoma „szóstkami” i aktywnie grającymi pomocnikami ofensywnymi za plecami „dziewiątki”.
W każdy razie Morishita urósł, wyglądał fantastycznie, a na przestrzeni całego sezonu 2024/25 zanotował zawrotne liczby – zagrał 51 meczów, strzelił 14 bramek, do tego zaliczył 14 asyst. Wydawało się, że nadchodzący sezon może być w jego wykonaniu jeszcze lepszy.
Tymczasem nie był Japończyk beneficjentem zmiany trenera w Legii. Co prawda za kadencji Edwarda Iordanescu wystąpił w dwunastu spotkaniach (w dziewięciu w pierwszym składzie), ale nie byłby postacią wiodącą w strukturze, którą preferuje Rumun.

Zmiany w Legii Warszawa. Rewolucja transferowa pod koniec okienka
Warto też spojrzeć szerzej na sytuację w klubie z Łazienkowskiej. Legia już pożegnała dwóch bardzo ważnych piłkarzy, którzy w tamtym sezonie stanowili trzon. Mowa o Marku Gualu i Maxim Oyedele. Pierwszy nie był zawodnikiem, który profil preferował Iordanescu i odszedł za 250 tys. euro do portugalskiego Rio Ave. Rumuński trener woli grać silną „dziewiątką”, stąd od początku stawiał na Jean-Pierre Nsame, Ilję Szkurina czy na sprowadzonego tego latem Miletę Rajovica.
Jeśli chodzi o Oyedele, to Legia nie miała specjalnie dużo do gadania. Pomocnika pozyskał francuski Strasbourg, który wpłacił określoną kwotę, która widniała w kontrakcie 2-krotnego reprezentanta Polski. Uiszczono klauzulę (6 mln euro), a część kwoty za zawodnika (około 40%) powędrowało do Manchesteru United, a więc byłego pracodawcy Oyedele.
Warto też przypomnieć, że bliski odejścia z Legii jest Jan Ziółkowski. Obrońca niebawem trafi do AS Romy, która za zawodnika wyłoży ponad 6 mln euro, informuje Fabrizio Romano. Zawodnik zmieni barwy klubowe po spotkaniu rewanżowym ze szkockim Hibernian w ramach IV rundy el. Ligi Konferencji. Co jednak może cieszyć kibiców Legii, to do klubu trafi stoper w miejsce sprzedanego Ziółkowskiego.
WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE: