Fot. Raków Częstochowa / Jakub Ziemianin
Gorąco przed spotkaniem Rakowa Częstochowa z Rapidem Wiedeń. Na konferencji przedmeczowej głosu udzielił Marek Papszun, który zanim przeszedł do analizy rywala, to przedstawił swoją perspektywę w sprawie przenosin na Łazienkowską. – Legia chce bym był jej trenerem, ja chcę być trenerem Legii – zaszokował trener Rakowa.
Wydaje się, że tak jasny i zerojedynkowy komunikat oznacza, że Papszun rzuca wszystkie karty na stół i deklaruje, że jego czas w Rakowie się zakończył i chce poszukać nowych wyzwań. Zdaniem spekulacji medialnych trwają teraz rozmowy na linii Raków – Legia, ale problemem jest kwota, za którą „Wojskowi” mają pozyskać szkoleniowca.
Najbardziej realnym scenariuszem jest, że Papszun trafi do stolicy po rundzie jesiennej, chociaż bez wątpienia Legii zależałoby na tym, by już teraz trener dołączył do nowego zespołu. Spekulowało się nawet wcześniej, że spotkanie pomiędzy Legią Warszawa a Spartą Praga może być debiutanckim meczem Papszuna w Legii.
Papszun gra va banque
– Na wstępie od razu powiem: Legia chce bym był jej trenerem, ja chcę być trenerem Legii. Mam nadzieję, że szybko to się rozwiąże, żebym nie musiał znowu tego mówić – powiedział Papszun na konferencji prasowej.
Te słowa odbiły się szerokim echem i nawet Michał Świerczewski postanowił odpowiedzieć. Właściciel Rakowa napisał na Twitterze: – Chcieć to połowa sukcesu. Niewystarczająca.
Wciąż nie wiemy, kiedy dokładnie Marek Papszun obejmie Legię, natomiast bardzo możliwe, że nacisk ze strony szkoleniowca poskutkuje i już po rywalizacji z Rapidem Wiedeń trener odejdzie na Łazienkowską. Innym scenariuszem jest dokończenie pracy przez Papszuna w Rakowie do końca rundy i transfer po ostatnim meczu „Medalików” w tym roku kalendarzowym.
1 komentarz on “Marek Papszun: Chcę być trenerem Legii!”