Fot. Łączy nas Piłka / Cyfrasport
Reprezentacja Polski pokonuje Litwę 2:0 w Kownie i umacnia się na 2. pozycji w tabeli eliminacyjnej do mistrzostw świata 2026. Co się musi wydarzyć, by Biało-Czerwoni wyprzedzili Holendrów i awansowali na turniej bezpośrednio?
Zacznijmy od tego, że nawet jeśli wygramy wszystkie mecze do końca eliminacji (Holandia dom i Malta wyjazd), to wciąż nie mamy prawa marzyć o 1. miejscu. Wszystko przez gorszy bilans bramek od reprezentacji Holandii. Podopieczni Ronalda Koemana mimo, że tylko zremisowali z Polską w Rotterdamie, to wyciskają jak cytryna mecze z najsłabszymi ekipami w naszej grupie, wygrywając efektownie i wysoko. Potrafili wygrać u siebie z Finlandią 4:0, takim samym wynikiem pokonali Maltę na wyjeździe, którą z kolei zdołali rozbić u siebie aż 8:0.
Jest minimalna szansa, by znaleźć się na 1. miejscu w grupie. Musielibyśmy liczyć na potknięcie Holandii w rywalizacji z Litwą. Jeśli reprezentacja, która aktualnie otwiera tabelę naszej grupy zremisowałaby lub przegrała z Litwą, przy założeniu, że my wygrywamy dwa mecze, to rzeczywiście jesteśmy przed nimi i już w listopadzie awansujemy na mistrzostwa świata.
Jak wylicza strona Football Meets Data, na wygranie grupy i bezpośredni awans mamy ledwie 0,1%. Najprawdopodobniej skończy się na barażach, które rozegramy w marcu 2026 roku w walce o mundial.
Oczywiście jest także minimalna szansa, że wypadamy z gry o mistrzostwa świata, zajmując 3. miejsce w grupie, a nas wyprzedza Finlandia. Przed finami tylko jedno starcie – z Maltą u siebie, jeśli oni sięgną po komplet punktów, a my przegramy z Holandią i Maltą, to wówczas teoretycznie mogą nas wyprzedzić. Teoretycznie, bo warto pamiętać, że nasz zespół ma sześć goli na plusie, Finlandia z kolei aż pięć na minusie. Wniosek? To w zasadzie niemożliwe, byśmy spadli na 3. miejsce.
Z kim zagramy w barażach?
Warto pamiętać, że reprezentacje, które znajdą się w marcowych barażach są sklasyfikowane z uwagi na miejsca w rankingu FIFA. To determinuje rywalizacje półfinałowe. Aktualnie Polska z 1524 pkt w rankingu FIFA znajduje się w drugim koszyku, co oznacza, że zmierzy się w półfinale baraży z kadrą z koszyka czwartego.
Co istotne, reprezentacje z koszyka pierwszego i drugiego rozgrywają półfinał baraży u siebie. Gospodarz finału jest losowany. Jak zatem na teraz wygląda potencjalna ścieżka podopiecznych Jana Urbana w walce o mundial 2026?
Potencjalni rywale w półfinale:
- Szwecja,
- Macedonia Płn,
- Irlandia Płn,
- Mołdawia.
W finale gospodarz i rywal są losowani, więc tutaj moglibyśmy wpaść na kilka mocnych reprezentacji, na czele z Turcją czy Włochami.
Więcej o naszej potencjalnej ścieżce i aktualnej sytuacji Biało-Czerwonych powiedziałem w poniższym materiale, do którego zachęcam.
1 komentarz on “Polska wygrywa z Litwą. Baraże praktycznie przesądzone”