Fot. Wisła Kraków / Bartek Ziółkowski
Wisła Kraków pokonuje Ruch Chorzów 3:0 w ligowym klasyku. „Biała Gwiazda” umacnia się na pozycji lidera, a spektakularny mecz byłby prawdziwym kibicowskim świętem.
Zacznijmy od tego, że zanim skupimy się na wątkach sportowych, trzeba opisać „widowisko”, które zgotowali kibice Wisły Kraków i Ruchu Chorzów. Ponad 29 tysięcy fanów na trybunach, mecz przyjaźni, starcie mocnych marek i doping od pierwszej do ostatniej minuty – przepis na sukces? No nie do końca, bo sympatycy i jednych, i drugich nie ograniczyli się do śpiewów, okrzyków i machania flag. Musieli dołożyć coś jeszcze. Mianowicie… fajerwerki z wyrzutni, które dwukrotnie przerywały mecz na kilkanaście minut.
Efekt? Pierwsza część rozciągała się do niespotykanych dotąd rozmiarów, murawa pokryła się dymem (najpierw czarnym, później niebieskim), a gracze byli non stop wybijani z rytmu. Ktoś powie: „prawdziwy stadionowy klimat”. Ja z kolei powiem: „Gdybym miał ochotę na fajerwerki, to zamiast na mecz, pojechałbym na festyn albo poczekałbym z imprezą na koniec roku”.
Uważam, że obie ekipy kibicowskie mocno przesadziły, ściągając na kluby spodziewane kary finansowe. I po co? Dla kilku ładnych zdjęć. W imię czego? Manifestacji miłości do klubu? To mecz piłkarski, który okraszony fanatycznym dopingiem i racowiskiem byłby piłkarskim świętem, a zamienił się w festynopodobne wydarzenie.
Nie rozumiem, nie pochwalam, nie szanuję.
Całe szczęście po drugiej przerwie mogliśmy wrócić do meczu i całe szczęście oba zespoły były mocno sfokusowane na spotkaniu i mogliśmy obejrzeć kilka znakomitych ataków po obydwu stronach. Skuteczniejsza była Wisła, która otworzyła wynik. Rewelacyjne podanie prostopadłe wykorzystał Maciej Kuziemka, który zapisał swoje trzecie trafienie w tym sezonie. Młody skrzydłowy ma do tego na koncie aż pięć ostatnich podań (w tym trzy z ŁKS-em).
Kilka minut później Wisła znów zagroziła, ale Angel Rodado trafił w słupek.
Druga połowa zakończyła się od mocnego otwarcia Wisły Kraków – podopieczni Mariusza Jopa ponownie trafili, po zagraniu Rodado po ziemi uderzył Julian Lelieveld. Finalnie gol nie został uznany, arbiter dopatrzył się faulu Kacpra Dudy na jednym z graczy gości, a sympatycy Ruchu Chorzów mogli solidnie odetchnąć.
Co się odwlecze, to jednak nie uciecze… Nie minęła minuta, a Wisła ponownie strzeliła. „Biała Gwiazda” ruszyła z kontrą, Kacper Duda uruchomił Angela Rodado, który świetnie się przedarł i zakończył akcje strzałem. Tej bramki już nikt gospodarzom nie mógł odebrać.
Miło dzisiejszego meczu z pewnością wspominać nie będzie Szymon Szymański. Kapitan „niebieskich” nieszczęśliwie interweniował podczas jednego z ataków Wisły Kraków. Dogrywał z bocznego sektora Maciej Kuziemka, a piłkarz gości trafił do własnej siatki.
W końcówce padł jeszcze jeden gol dla Wisły, natomiast nie minęło nawet pięć sekund celebracji trafienia Juliusa Ertlthalera, gdyż były pomocnik GKS-u Tychy został złapany na pozycji spalonej. Gol uznany nie został, niewiele później sędzia zakończył mecz.
Czy Wisła Kraków jest już pewna awansu?
Wisła Kraków kończy okres jesienny do październikowej przerwy na kadrę na 9 wygranych, 2 remisach i ledwie 1 porażce. Zespół Jopa zebrał 29 punktów na 36 możliwych punktów. To identyczny bilans co Bruk-Betu w minionym sezonie czy Widzewa Łódź w rozgrywkach 2021/22. Lepiej z kolei Wisła punktuje po 12 pierwszych meczach od liderów z sezonów 22/23 czy 23/24 – odpowiednio Ruchu (25) czy Odry (27).
Tylko opolanie z przytoczonych liderów do tego okresu spuścili z tonu i nie zakończyli sezonu na zapleczu bezpośrednim awansem. Choć trzeba pamiętać, że zarówno Widzew, Ruch i Bruk-Bet wywalczyli promocję do Ekstraklasy z drugiego miejsca. Wniosek? Świetne punktowanie jeszcze nic nie znaczy. Nawet tak rewelacyjna średnia jak 2,41 nie gwarantują awansu.
W kolejnych spotkaniach należy dać dużo od siebie i wypracować na tyle bezpieczną przewagę, by z większym komfortem spoglądać na rywali. Najbliższe mecze Wisła rozegra już po przerwie na kadrę. Odpowiednio z Puszczą Niepołomice (wyjazd), Stalą Rzeszów (dom), Hutnikiem Kraków (wyjazd, Puchar Polski), Chrobrym Głogów (wyjazd) i Polonią Warszawa (dom). Tak wyglądają plany lidera tabeli do listopadowej przerwy na kadrę. Na koniec jesieni już tylko trzy mecze, wszystkie z zespołami z dolnej części tabeli.
Thanks!