For. Cracovia / Kacper Mróz
W najbliższych dniach Cracovia zmierzy się z Wisłą Płock w zaległym meczu 8. kolejki Ekstraklasy. Kilka dni później z kolei „Pasy” grają z Lechem Poznań i kończą 2025 rok. – Odnieśliśmy dobry wynik w meczu z Koroną Kielce dzięki wspólnej pracy. Ta wygrana to nie jest dla nas ulga, ale motywacja do ciężkiej pracy – mówił na konferencji trener Cracovii, Luka Elsner.
Cracovia w końcu się przełamała, wygrywając pierwsze spotkanie od połowy października. W miniony weekend klub ze stolicy Małopolski wygrał z Koroną Kielce 1:0 po trafieniu Ajdina Hasica. Pomocnik „Pasów” również był gościem konferencji, link do artykułu z wypowiedziami Bośniaka poniżej.
Hasić: Uważam, że mecz z Lechem będzie trudniejszy od tego z Wisłą Płock
Na początku trener Cracovii zostały zapytany o ostatnie spotkanie z Koroną. Elsner: – Uważam, że nie pokazaliśmy w pełni intensywności, na której nam zależy. Cieszy oczywiście wygrana, bardzo ważna z perspektywy mentalnej. Oczywiście rotacje w składzie mogą się zdarzyć.
Trener Elsner został również zapytany o obecność Kamila Glika na ławce podczas ostatniej rywalizacji ligowej. Czy to oznacza, że były reprezentant Polski będzie mógł zagrać w jednym z najbliższym meczu? – Kamil nie jest gotowy, by zacząć meczu od początku. Od 10 dni trenuje z drużyną, jego obecność na ławce była podyktowana wpływem Kamila na zespół. To też był dla niego dobry czas, by „poczuć” grę od środka. Cieszymy się, że jest w treningu i znowu z nami – powiedział trener „Pasów”.
Wisła Płock trudnym rywalem. Tylko jedna porażka u siebie
Zapytaliśmy trenera o najbliższego rywala, a więc Wisłę Płock, która jest największą pozytywną sensacją tego sezonu Ekstraklasy. Podopieczni Mariusza Misiury są trzecią siłą, tracą dwa punkty do liderującego Górnika Zabrze i mają najmniej bramek straconych w całych rozgrywkach (11).
– Wisła Płock to świetny przykład tego, co to znaczy być drużyną – mówił Luka Elsner. – Kluczowe będą „małe momenty”. Musimy zagrać jeszcze lepiej niż w spotkaniu z Koroną, by myśleć o zwycięstwie.
Warto również dodać, że „Nafciarze” świetnie czują się na własnym stadionie. Beniaminek przegrał w tym sezonie ledwie raz przed własną publicznością – mowa o spotkaniu z Jagiellonią Białystok (0:1). Jeśli wziąć pod uwagę wyniki tylko meczów domowych, to nie ma lepszej drużyny niż Wisła Płock. U boku Radomiaka Radom ekipa beniaminka może się pochwalić bilansem sześciu zwycięstw, dwóch remisów i jednej porażki.
Na koniec szkoleniowiec „Pasów” pytany o zmęczenie swoich zawodników rundą, przyznał, że nie może być mowy o czymś takim, biorąc pod uwagę, że jego zespół rozegra jesienią 20 spotkań – 18 w lidze i 2 w Pucharze Polski.
– Jeśli porównamy sobie nasz kalendarz do kalendarza drużyn, grających w europejskich pucharach, to nie mamy prawa mówić o zmęczeniu. Chcemy być drużyną, która gra na kilku frontach i życzyłbym sobie takich „problemów” – zakończył trener Cracovii.
Pierwszy gwizdek meczu w Płocku w czwartek 4 grudnia o godz. 17:00. Jesień Cracovia kończy z kolei rywalizacją z Lechem Poznań, starcie z „Kolejorzem” w niedzielę 7 grudnia o godz. 14:45 na stadionie „Pasów”.