Już w najbliższą sobotę 25 kwietnia Cracovia zagra z Pogonią Szczecin w ramach 30. kolejki Ekstraklasy. Niewątpliwie jednak tematem numer jeden jest zmiana na stanowisku trenera w drużynie „Pasów” – Lukę Elsnera zastąpił Bartosz Grzelak. – Nie boję się ryzyka, nie boję się, że coś firmuję swoim nazwiskiem, wchodzę tu, bo jestem pewny siebie i widzę bardzo duży potencjał w tym zespole – powiedział podczas powitalnej konferencji prasowej Bartosz Grzelak.
Czym przekonała Cracovia Bartosza Grzelaka?
Chciałem trafić do polskiego klubu, z odpowiednią organizacją, strategią, który ma pomysł z tym co się robi na co dzień. Po rozmowach z zarządem czułem, że to dobre miejsce dla mnie, czułem, że klub mnie zna i wie, czego może ode mnie oczekiwać. Oglądałem wiele meczów z udziałem Cracovii. Drużyna ma ambitnych piłkarzy, dużo jakości.
Jaka jest diagnoza po pierwszych treningach z zespołem?
Każdy zespól ma swoje kłopoty. Uważam, że Cracovia grała dobrze w pierwszej części sezonu, choć oczywiście nie będę recenzował pracy trenera Elsnera. Była odpowiednia struktura, organizacja, choć oczywiście chciałbym niektóre rzeczy zmienić. Chcę mieć większą dyscyplinę w obronie, uważam, że są możliwości, by grać szybciej, bardziej wertykalnie, lepiej atakować pole karne rywala, pracujemy nad tym. Jestem trochę pilotem, który prowadzi i naprawia samolot podczas lotu.
Nad czym zespół najmocniej pracował w tym tygodniu?
Nie tylko pracowaliśmy nad sprawami taktycznymi, ale tez budowaliśmy zespół mentalnie, zadawaliśmy też piłkarzom poważne pytania, jak chociażby jak mamy reagować kiedy wynik nie idzie po naszej myśli, angażujemy, prowadzimy szczere dyskusje.
Chcemy poprawić strukturę w defensywie, żeby piłkarze byli odpowiedzialni, mieli odpowiednie zasady, chcemy tworzyć dobrą energię, dużo pracowaliśmy nad stałymi fragmentami gry. Przeanalizowaliśmy to, co można wzmocnić. Generalnym celem jest to żeby spowodować, by zawodnicy uwielbiali przychodzić na treningi, pracować, to rozwija.
Cracovia może mieć problem. Zmiany w pionie sportowym
O pierwszych kontaktach z Cracovią.
Kluczowe było nasze pierwsze spotkanie, już długo jestem trenerem, jestem doświadczony, choć lubię się postrzegać jako „młody trener” czy „nowoczesny trener”. Po jakimś czasie nauczyłem się, które kluby są poważne, a które kluby tylko myślą, że są poważne. Po pierwszym spotkaniu z Cracovią czułem, że razem możemy stworzyć bardzo silny zespół. To mnie przekonało, to odpowiedni czas i klub dla mnie.
O trenerskiej osobowości.
Lubię wyzwania, ale w naszym zawodzie nie zawsze jest tak, że trener dostaje gotowy klub, okienko transferowe i okres przygotowawczy. Czasami tak jest w piłce, że potrzebna jest zmiana. Uważam, że jestem spokojny, pracuję metodycznie, ale nie jestem magikiem.
O drużynie i szatni.
To jest dobra szatnia, w której panuje porządek, bo tak zarządził trener Elsner. W drużynie jest ambicja, rozmawialiśmy troszkę o tym w zespole jak chcemy by patrzyli na nas rywale. Chcemy by Cracovia była takim zespołem, żeby rywale nie lubili przeciwko nam grać.
Uważam, że było trochę miękko, chcę wzmocnić zespół pod kątem mentalności. Chcemy by piłkarze uwielbiali przychodzić na treningi. Chcemy stworzyć taką atmosferę. Jeśli chodzi o moje wybory czy hierarchię w zespole – ja jestem uczciwy, jeśli widzę, że ktoś pracuje i daje z siebie 100% na treningach, to daję szansę na grę.

Na konferencji prasowej był także obecny Artur Sobiech, nowy dyrektor ds. Piłki Nożnej. – Objęcie dyrektora ds. Piłki Nożnej to dla mnie ogromny zaszczyt i odpowiedzialność. To piękny klub, który ma kibiców, którzy zasługują na grę o najwyższe cele. Zależy mi na tym, by stworzyć zespół oparty na odpowiedniej równowadze – zaczął Artur Sobiech.
– Nasz nowy trener wyróżnia się nowoczesnym podejściem do futbolu, organizacją, ale też dbałością o rozwój indywidualny zawodników. Potrafi budować drużyny konkurencyjne na bardzo wysokim poziomie, trener obejmował zespoły w przeszłości w podobnych momentach – dodał, pytany o wybór Bartosz Grzelaka.
– Mieliśmy trenera dobrze przeanalizowanego, był zrobiony szczegółowy raport, zrobiłem rozeznania w środowisku piłkarskim, jako Cracovia byliśmy przekonani do nowego szkoleniowca i mamy nadzieję, że wyjdziemy razem z tego trudnego momentu. Przed nami pięć finałów – zakończył Sobiech.
Mecz pomiędzy Cracovią a Pogonią w sobotę 25 kwietnia o godz. 20:15.