Fot. Jagiellonia Białystok / Kamil Świrydowicz
Za nami pierwsze rozstrzygnięcia w eliminacjach do europejskich pucharów sezonu 2026/27. Choć sytuacja w rankingu krajowym UEFA jest dynamiczna, przed polskimi klubami otwiera się ogromna szansa. Czy doczekamy się dwóch reprezentantów w fazie ligowej Ligi Europy? Analizujemy szanse Lecha, Jagiellonii i pozostałych pucharowiczów.
Trudniejszy start, wyższa stawka
Obecny sezon różni się od poprzedniego nie tylko liczbą naszych reprezentantów (pięć drużyn zamiast czterech), ale przede wszystkim nowym przelicznikiem punktowym. Choć na koncie Polski widnieje obecnie 1,400 pkt – co jest wynikiem skromniejszym niż przed rokiem – kluczowa walka dopiero się zaczyna. Cel jest jasny: obrona 10. miejsca w rankingu UEFA, które w perspektywie kolejnych lat może dać polskiemu mistrzowi bezpośredni awans do Ligi Mistrzów.
Lech Poznań: Cel to faza ligowa Ligi Europy
„Kolejorz” po zwycięstwie nad Klaksvík jest niemal pewny gry w 4. rundzie eliminacji Ligi Europy. W Poznaniu nikt nie ukrywa, że faza ligowa tych rozgrywek to plan minimum. Lech ma potencjał, by regularnie punktować i być lokomotywą polskiego rankingu. Każdy scenariusz, w którym ekipa z Wielkopolski ląduje „tylko” w Lidze Konferencji, będzie traktowany w kategoriach niedosytu.
Jagiellonia Białystok: Sensacja w zasięgu ręki
Mistrz Polski sprawił ogromną niespodziankę, pokonując szkockie Rangers FC. Wygrana ta otworzyła przed „Jagą” autostradę do fazy ligowej Ligi Europy. Statystyczne prognozy (oparte na danych Football Meets Data) dają podlaskiemu klubowi aż 56% szans na awans. Jeśli Jagiellonia utrzyma zaliczkę w rewanżu, kolejne losowanie może być dla niej niezwykle łaskawe, stawiając ją w roli faworyta do gry na jesień w prestiżowych rozgrywkach.
Co z resztą stawki? Walka o życie
Sytuacja pozostałych trzech klubów jest bardziej skomplikowana, ale wciąż daje nadzieję na punkty:
- Górnik Zabrze: Mimo porażki z Ferencváros, szanse na odrobienie strat istnieją. Problemem może być jednak kolejna runda, gdzie na zwycięzcę tej pary czekają takie marki jak Trabzonspor czy Monaco.
- Raków Częstochowa: Remis u siebie z Hammarby stawia „Medaliki” pod ścianą. Jednak Raków nie raz pokazał, że lepiej czuje się w grze z kontry na wyjazdach. Szanse na awans oceniane są na około 45%.
- GKS Katowice: Przed „Gieksą” najtrudniejsze zadanie. Po przegranej 0:2, wizja starcia z potężną Atalantą sprawia, że o awans będzie niezwykle trudno.
Trzy drużyny na jesień – plan na sukces
Aby realnie myśleć o utrzymaniu 10. lokaty w Europie, Polska potrzebuje przynajmniej trzech zespołów w fazach ligowych. Najbardziej optymistyczny i realny scenariusz to Lech i Jagiellonia w Lidze Europy oraz jedna drużyna (Raków lub Górnik) w Lidze Konferencji.
Najbliższe rewanże dadzą nam odpowiedź na pytanie, czy polska piłka klubowa wykona kolejny milowy krok w stronę europejskiej elity.
Napisano przy pomocy AI.
A jakie są Wasze przewidywania? Czy wierzycie w komplet awansów w przyszłym tygodniu? Dajcie znać w komentarzach!